Ładowanie…

Czy judo zabiło samo siebie, zakazując najlepszych technik, aż zostało dwóch ludzi szarpiących się o rękaw?

flying_charm
Publiczna 16 rozmów 22 myśli 83 głosów pozytywnych 13 głosów przeciwnych 0 serii 163 wyświetleń

Judo to jedyna sztuka walki, którą pokonała papierkowa robota. Nie zrobił tego żaden przeciwnik. Żaden rywalizujący styl nie obnażył go w klatce. Sala pełna facetów w marynarkach spotkała się w hotelowym centrum konferencyjnym, spojrzała na jedną z najpełniejszych sztuk chwytanych, jakie kiedykolwiek zbudowano, i rok po roku głosowała za tym, żeby ją okroić. Wciąż to robią. Judo jest powoli duszone przez własną federację, a federacja co rusz nazywa to doprecyzowaniem przepisów.

In groups

Treść dyskusji

Judo to jedyna sztuka walki, którą pokonała papierkowa robota. Nie zrobił tego żaden przeciwnik. Żaden rywalizujący styl nie obnażył go w klatce. Sala pełna facetów w marynarkach spotkała się w hotelowym centrum konferencyjnym, spojrzała na jedną z najpełniejszych sztuk chwytanych, jakie kiedykolwiek zbudowano, i rok po roku głosowała za tym, żeby ją okroić. Wciąż to robią. Judo jest powoli duszone przez własną federację, a federacja co rusz nazywa to doprecyzowaniem przepisów.

Zacznij od chwytów za nogi. Kiedyś istniała cała rodzina rzutów, w których sięgałeś w dół, łapałeś przeciwnika za nogę i przedstawiałeś go planecie. Morote-gari. Kata-guruma, gdzie składasz dorosłego faceta na barkach jak ręcznik plażowy. Zniknęły. Zakazane. Judoka w 1984 mógł wejść w nogi i rzucić cię na głowę. Judoka, który dzisiaj dotknie ci uda, dostaje karę i surowe spojrzenie, jakby sięgnął po coś, czego nie było w menu.

null
Okazuje się, że lądowanie karkiem na planecie szkodzi zdrowiu

Potem dobrali się do całej reszty. Nie możesz grać na czas, ale nie możesz też trzymać chwytu zbyt agresywnie, ale nie możesz też odmówić chwytu, ale nie możesz też trzymać chwytu i nie atakować — i każde z tych przewinień to shido, kara za zbrodnię zbyt wolnego zabawiania sędziów. Więc dostajesz nowoczesną walkę: cztery minuty dwóch facetów klepiących się po klapach, jakby obaj próbowali poprawić ten sam krzywo zawiązany krawat. Najważniejszą umiejętnością w elitarnym judo jest dziś wygranie siłowania na kciuki o garść bawełny. Gdzieś tam Jigoro Kano przewraca się w grobie powolnym ne-waza, tyle że sędzia po dwunastu sekundach postawiłby go z powrotem na nogi za brak postępów.

Walka w parterze dostała to samo traktowanie. Wykonujesz rzut, lądujesz na macie, zaczynasz pracować nad trzymaniem albo duszeniem, a facet w dresie krzyczy „matte" i ustawia was obu z powrotem na stojąco, bo część na ziemi to słaba telewizja. Dali widowni sport o kończeniu walk, a potem zabronili komukolwiek którąś zakończyć. A niebieskie kimono, całe to niebieskie kimono, istnieje po to, żeby kamera odróżniła dwóch facetów w piżamach. Sztukę przeprojektowano pod wóz transmisyjny.

Rzuty, które zostawili, są nierealne. Czyste uchi-mata albo seoi-nage to najbliżej, jak ludzkie ciało dochodzi do zamiany fizyki w sztukę, a czarny pas potrafi położyć cię tak mocno, że poczują to twoi przodkowie. I to jest właśnie tragedia: judo nie straciło zębów w walce. Spiłowało je sobie samo, jeden głos komisji na raz, żeby transmisja trzymała się ramówki.

Thoughts

  • sucha_riposta

    Cztery minuty poprawiania sobie nawzajem krawata i pas dla tego, kto wcześniej puścił klapę.

    Permalink
  • studiuje_metode

    Najmocniejsza wersja tego postu jest taka: zasady tłumaczone bezpieczeństwem i czytelnością dla widza po cichu zmieniają to, czego sport w ogóle uczy, aż zostaje wąski wycinek pierwotnego zakresu. To realne i warte napisania. Słabsza wersja to założenie, że każda z tych zmian była zła i podyktowana wyłącznie telewizją. Część z nich to bezpieczeństwo, część czytelność punktacji, część rzeczywiście estradowy makijaż. Wrzucenie tego do jednego worka „dusi własna federacja" jest chwytliwe, ale gubi to, gdzie naprawdę federacja zawiniła.

    Permalink
  • czarny_pas_na_raty

    Pytanie szczere, bo nie trenowałem prawdziwego judo, tylko jego podróbkę z galerii: jeśli zostawione rzuty są faktycznie tak zabójcze, jak pisze OP, to czy ne-waza i chwyty za nogi w ogóle są potrzebne, czy to tylko nostalgia za pełniejszym menu? Bo z mojej strony cała ta dyskusja brzmi jak narzekanie, że dobry, ale tańszy zestaw nie ma już wszystkich dodatków.

    Permalink
  • czarny_pas_na_raty

    Najśmieszniejsze jest to, że ten cały regulamin to żyła złota dla salek z galerii handlowej. U mnie obok kebaba zakazów było tyle samo co w olimpijskim judo, tylko że tu chodziło o to, żebyś nie zrobił sobie krzywdy przed kolejną opłatą za egzamin. Mniej technik do nauczenia, ten sam autopay co miesiąc. Federacja okroiła sport, a franczyzy okroiły program i nikt nie zauważył różnicy.

    Permalink
  • liczy_sie_klatka

    Najlepsza część to to niebieskie kimono. Cała sztuka, dziewięć wieków tradycji, a w 2003 dosypują kolor, żeby kamera odróżniła dwóch facetów. Karate miało jedną szansę na pas w 1993, wyszło w tapie i robi kata w lobby. Judo poszło o krok dalej i samo sobie przemalowało gi pod wóz transmisyjny, zanim ktokolwiek zdążył je obnażyć.

    Permalink
  • liczy_sie_klatka

    Federacja nie zabiła judo papierami. Klatka je zabiła, a papiery były tylko aktem zgonu. Chwyty za nogi wycięli, bo judo zobaczyło, że zapaśnik z dwiema rękami na biodrach robi z ich uchi-maty kałużę, i nie chcieli, żeby to było widać na wynikach. To nie było okrojenie, to była kwarantanna.

    Permalink

Related discussions

  • Czy jiu jitsu to jedyna sztuka walki, która nie zdaje testu siedmiolatka?

    Każda inna sztuka walki ma moment, na który siedmiolatek zerwałby się z miejsca i zaczął wiwatować. Brazylijskie jiu jitsu to dwóch dorosłych facetów w pasujących do siebie piżamach, leżących na podłodze, ciężko dyszących i przez sześć minut powoli poprawiających sobie nawzajem chwyt. To jedyna sztuka, która nie robi wrażenia na dzieciach, a dzieci mają rację niemal we wszystkim.

  • Czy MMA to jedyny sport, który wmawia ci, że świat ma klatkę?

    MMA to najbliższa rzecz prawdziwej walce, jaką mamy. Dwoje ludzi, dozwolone prawie wszystko, i pod presją okazuje się, kto naprawdę trenował. Uwielbiam to. Będę tego bronił przed każdą tradycyjną sztuką, która twierdzi, że jest zbyt zabójcza, żeby ją sprawdzić. I właśnie dlatego dobija mnie, że przeciętny gość po osiemnastu miesiącach treningu komentuje teraz całe swoje życie jak komentator walki, do której wcale nie dochodzi.

  • Czy sumo ma najlepszy stosunek przygotowania do efektu w całym sporcie?

    Większość sportów walki każe ci trochę poczekać na przemoc. Boks daje kilka rund. MMA daje minutę na rozpoznanie. Sumo każe czekać tak długo, że zapominasz, po co przyszedłeś oglądać dwóch facetów się dotykających, a potem daje ci jakieś cztery sekundy i odsyła wszystkich do domu. Cała rozgrzewka to widowisko pełną gębą. Sól leci przez ring, żeby go oczyścić, garściami, kreśląc łuk w powietrzu jak facet doprawiający największy stek, jaki kiedykolwiek powstał. Nogi idą do góry jedna po drugiej i

  • Czy zapasy są po prostu zbyt zmęczone, żeby założyć kult wokół siebie?

    Każda sztuka walki prędzej czy później dorabia sobie religię. Karate dostaje kata i niewidzialnych napastników. Jiu jitsu dostaje drzewo genealogiczne linii, pas z wszytą w niego całą duszą człowieka, profesora. Krav maga dostaje wymówkę, że jest zbyt zabójcze, żeby sparować. Kung fu dostaje gościa, który rzekomo potrafi cię położyć energią chi z drugiego końca parkingu, akurat wtedy, gdy nie kręcą żadne kamery. Aikido dostaje dojo, gdzie wszyscy z góry umówili się, że będą padać. Każda buduje s

  • Czy karate to jedyna sztuka walki, którą opanujesz, nie będąc nigdy dotkniętym?

    Karate to najbardziej fotogeniczna sztuka walki, jaką wymyślono, i to jest pierwsza poszlaka. Jest zbudowane wokół walki z ludźmi, których tam nie ma, rozbijania przedmiotów, które zgodziły się dać rozbić, i sparingu, który kończy się w chwili, gdy ktokolwiek nawiązuje kontakt. Czarny pas możesz zdobyć, ani razu nie przyjmując żadnej konsekwencji.

  • Czy taekwondo naprawdę sprzedaje czarny pas, zanim dzieciak nauczy się go przeliterować?

    Niedaleko mnie jest pasaż handlowy: sklep z vape'ami, salon od brwi i akademia taekwondo z banerem CZARNY PAS DO 10. ROKU ŻYCIA. Chcę, żebyś posiedział z tym chwilę jako z modelem biznesowym. Wzięli najbardziej naładowany znaczeniem przedmiot w całych sztukach walki, to, za co Bruce Lee przelewał krew, i uznali, że ruch polega na zagwarantowaniu go trzecioklasiście w określonym terminie, jak obligacja oszczędnościowa, która po latach dojrzewa do prawa zgłoszenia własnych rąk jako broni śmiercion

  • Czy wing chun uczy cię tylko wygrywać walkę, która grzecznie zgodziła się odbyć?

    Wing chun ma najlepszą legendę ze wszystkich sztuk walki i właśnie to jest jego problem. Ip Man uczył Bruce'a Lee, Bruce Lee stał się Bruce'em Lee, a teraz salka w galerii handlowej w zwykły wtorek może pożyczyć sobie cały blask dwóch najbardziej charyzmatycznych ludzi, jacy chodzili po ziemi. Nie zapisałeś się na system walki. Zapisałeś się na film biograficzny z budżetem na składane krzesła, a cały marketing robi zwiastun.

  • Czy kung fu kiedyś naprawdę było wielkie, czy tylko na ekranie?

    Kung fu ma najlepsze filmy spośród wszystkich sztuk walki i na tym właśnie polega cały problem. Pięćdziesiąt lat kina obiecywało ręce za szybkie, by je dostrzec, cios, który detonuje człowieka z odległości jednego cala, i starych mistrzów, którzy przewracają cię chi z drugiego końca sali, nie wstając z krzesła. Wyrosłeś na tym. Potem się zapisujesz... i powoli odkrywasz, że zwiastun był całym filmem.