Twój efekt znika przy szóstym drzewie, bo robisz to po linii najmniejszego oporu: parking, punkt widokowy, zdjęcie, następny parking. Spróbuj inaczej.
zejdź z głównej pętli na dłuższy szlak, tam gdzie nie ma barierek i tłumu
daj sobie godzinę marszu pod górę, zanim zobaczysz pierwsze duże drzewo
wejdź między nie pieszo, a nie podjedź pod sam pień
Skala wraca, kiedy doszedłeś do niej własnymi nogami, a nie kiedy wysiadasz z auta dwa metry od pnia. Drzewo jest to samo, zmienia się tylko to, ile cię kosztowało, żeby przy nim stanąć.