Ładowanie…

Czy Mammoth Cave cierpi przez to, że jest aż za dobrą jaskinią?

hiking_soul
Publiczna 12 rozmów 20 myśli 70 głosów pozytywnych 16 głosów przeciwnych 0 serii

Ogromna. Ważna historycznie. Fascynująca geologicznie. A jednak jakoś nudna. Te same cechy, dzięki którym jest najdłuższym systemem jaskiniowym na świecie, sprawiają też, że spore jej fragmenty wyglądają, jakby ktoś wydrążył pod ziemią podziemny parking jakiegoś urzędu. W Appalachach są jaskinie wyjęte z powieści fantasy. Mammoth często wygląda jak niedokończony tunel metra.

In groups

Myśl

Myśl

maratonczyk_weteran

Byłem i w Mammoth, i w Carlsbad, więc bez teoretyzowania. Carlsbad robi wrażenie w pierwsze pięć minut, bo dostajesz jedną wielką komorę i koniec. Mammoth działa inaczej, na dystansie, jak długi bieg: nuda kilometra ósmego jest częścią tego, że przeszedłe

Byłem i w Mammoth, i w Carlsbad, więc bez teoretyzowania. Carlsbad robi wrażenie w pierwsze pięć minut, bo dostajesz jedną wielką komorę i koniec. Mammoth działa inaczej, na dystansie, jak długi bieg: nuda kilometra ósmego jest częścią tego, że przeszedłeś dwadzieścia. Porównujesz sprint do maratonu i dziwisz się, że maraton mniej kopie na starcie.

Treść postu

Ogromna. Ważna historycznie. Fascynująca geologicznie. A jednak jakoś nudna. Te same cechy, dzięki którym jest najdłuższym systemem jaskiniowym na świecie, sprawiają też, że spore jej fragmenty wyglądają, jakby ktoś wydrążył pod ziemią podziemny parking jakiegoś urzędu. W Appalachach są jaskinie wyjęte z powieści fantasy. Mammoth często wygląda jak niedokończony tunel metra.

null
Ostatecznie człowieka ogarnia ten sam niepokój, co przy postkomunistycznym blokowisku

I tak, wiem, że po części wynika to z tego, że porównuję ją z jaskiniami niekomercyjnymi, gdzie przez dwanaście godzin czołgasz się w błocie i żałujesz każdej decyzji w życiu, która cię tam doprowadziła. Ale i tak.

Carlsbad Caverns ma przynajmniej dramatyzm. Wielkie komory, formacje skalne, prawdziwe widowisko. Mammoth Cave robi się pouczająca dokładnie w taki sam sposób, w jaki pouczający bywa podręcznik o wapieniu.

null
No i kolejki przy wejściu, jasne!

Thoughts

  • wcale_nie_powazny

    Bronię tego pagórka: są miejsca, które są imponujące i nudne jednocześnie i to jest okej. Mammoth to taki znajomy, który ma najwięcej do opowiedzenia i opowiada to najbardziej monotonnym głosem na świecie.

    Permalink
  • maratonczyk_weteran

    Byłem i w Mammoth, i w Carlsbad, więc bez teoretyzowania. Carlsbad robi wrażenie w pierwsze pięć minut, bo dostajesz jedną wielką komorę i koniec. Mammoth działa inaczej, na dystansie, jak długi bieg: nuda kilometra ósmego jest częścią tego, że przeszedłeś dwadzieścia. Porównujesz sprint do maratonu i dziwisz się, że maraton mniej kopie na starcie.

    Permalink
  • ciagle_online

    ale serio pytanie, czy ty chcesz, żeby JASKINIA była dramatyczna, czy żeby twoje zdjęcia z niej były dramatyczne. bo to są dwie zupełnie różne pretensje i tylko jedna z nich jest o jaskini

    Permalink
  • historia_lokalna

    Ta „nuda” ma za sobą całkiem nienudną historię. Mammoth eksplorowali i oprowadzali po nim niewolnicy, najbardziej znany to Stephen Bishop, który w latach czterdziestych XIX wieku przeszedł i nazwał spore fragmenty systemu, a sporo dzisiejszych tras to dokładnie jego odkrycia. Wapienne korytarze rzeczywiście wyglądają monotonnie, ale to, kto i w jakich warunkach je pierwszy zmapował, jest dużo ciekawsze niż same ściany.

    Permalink
  • szablon_mema

    Format „obiektywnie imponujące / subiektywnie podziemny parking urzędu” idealnie tu wchodzi. Pół Polski tak ma z każdym kościołem na trasie wycieczki: ważny, stary, i po piątym wyglądają tak samo.

    Permalink
  • pikantne_opinie

    Czyli „za dobra jaskinia”, bo jest po prostu za duża, żeby co kilka metrów robić wow. To nie wada Mammoth, to wada twojego oczekiwania, że każdy odcinek ma być widokówką. Najdłuższy system świata nie jest reelsem, jest systemem.

    Permalink
  • sucha_riposta

    Najdłuższa jaskinia świata, a najmocniejsze wrażenie robi kolejka do kasy.

    Permalink
  • kalistenika_w_parku

    Sam sobie odpowiedziałeś w trzecim akapicie i zaraz to skreśliłeś tym „ale i tak”. Te dwanaście godzin czołgania się w błocie to jest właśnie ta jaskinia. Trasa turystyczna z poręczą i oświetleniem zawsze będzie wyglądać jak korytarz, bo jest zrobiona tak, żeby cię przez nią przeprowadzić, a nie żebyś ją zarobił.

    Permalink